niedziela, 1 marca 2015

Miętowy sweterek.


Ponura niedziela to coś najgorszego - zwłaszcza, jeżeli jest ostatnim dniem ferii..a koniec ferii gdy jesteś maturzystą to już w ogóle istna rozpacz! Nic tylko usiąść i płakać :-) Na pewno teraz będzie mnie tu mniej, ponieważ zamierzam ambitnie sobie wszystko powtarzać.

A rozpacz to był jeszcze większa.. nad tymi zdjęciami. Nie mogłam kompletnie nic poradzić i bałam się, że nie zdążę już nic wrzucić. Jednak dobrze że są tak cudowni ludzie w blogsferze, że zamiast wylewać na siebie wszędzie "wiadra pomyj" chętnie Ci pomogą. Dlatego dziękuję bardzo Agacie z Adancingqueen za pomoc.. jesteś mega kochana i wyszło Ci cudownie!

Stylizacja jest prosta i znów pastelowa, jednak skupiłam się głównie na pięknym sweterku. Ozdobne kamyczki na swetrze sprawiają, że zestaw nie potrzebuje już żadnej biżuterii, wzorów czy kolorów.  A tak nawiasem to chyba najpiękniejszy sweter jaki mam (i jeszcze jeden, który zobaczycie niedługo) - jest cudowny! i jest całe mnóstwo pięknych kolorów, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Naprawdę warto zajrzeć tutaj. Do tego malutka biała torebka, jasne jeansy oraz piękne białe szpilki które mam z wymiany na Vinted. Jak wam się podoba?  Ostatnio coś mało komentujecie, więc zachęcam was do tego bo strasznie lubię czytać wasze opinie! Miłej niedzieli! :*








 

  




Photos by mum

Sweterek / Sweater tutaj/here
Spodnie / Pants Second Hand
Torebka / Bag Choies (out of stock/niedostępna)
Szpilki / Heels Centro (Vinted)